Debata nad programem działalności legislacyjnej
i prac Komisji Europejskiej na 2009 r. -
"Działajmy już teraz na rzecz lepszej Europy"

24. Posiedzenie Senatu VII kadencji, 19 grudnia 2008 roku

 

Podczas debaty Wicemarszałek Zbigniew Romaszewski po raz kolejny zabrał głos na temat jakości tłumaczeń dokumentów europejskich mówiąc: "… z całą odpowiedzialnością twierdzę, że tłumaczenia dyrektyw, które do nas trafiają, czasami w dużej części mają poziom po prostu skandaliczny. Skandaliczny! Ja już pomijam elementy humorystyczne. Pamiętam, żeśmy się w domu dobre półtorej godziny bawili, odczytując zbiór dyrektyw dotyczących polityki mlecznej, jak okazywało się, że krowy uzyskują podmiotowość, oraz produkcji wina, gdzie był podany schemat urządzenia do destylacji alkoholu etylowego, co u nas jest regulowane prawem zwyczajowym, a nie stanowionym. A więc, proszę państwa, to są takie kwiatki. No, ale to są po prostu dowcipy. My w tej chwili ciągle mamy do czynienia z tym, że na posiedzeniu komisji toczy się spór, bo gdzieś ktoś niekompetentny wymyślił sobie na przykład, że informację będzie się nazywać zaświadczeniem. I to wchodzi do kodeksów, zupełnie nowy termin, nieposiadający żadnej interpretacji, żadnego orzecznictwa. Może by to jednak ktoś kontrolował. Chodzi o to, żeby używać terminologii, która jest właściwa i ma swoje miejsce w polskim orzecznictwie. I to jest ta kwestia, którą uważam za istotną.

Odpowiadano mi, że tłumaczy angażuje Komisja Europejska i nikt inny nie ma na to wpływu. A więc akurat dla pani komisarz to była uwaga - nasz rząd jest podobno bezsilny w tej sprawie. W każdym razie mógłby przynajmniej w jakiś sposób weryfikować to i nie zmuszać nas do wprowadzania do podstawowych dokumentów legislacyjnych terminologii całkowicie wyssanej z palca.

Dziękuję bardzo."

Więcej o dyskusji nad tym punktem na stronie Senatu RP.
patrz: stenogramy posiedzeń > 24 posiedzenie > ctrl + F > Zbigniew Romaszewski > pkt. 19